Jak zapobiec uszkodzeniom na zdjęciach robionych aparatem analogowym
2026-01-06 10:00 - Filip Pawłowski
Wstęp
Lata mijają a aparat po dziadku leży nieużywany już kilka lat na półce. Wreszcie decydujesz się wziąć go w ręce, założyć film i zrobić parę zdjęć. Niestety, aparaty analogowe są w dużej mierze urządzeniami mechanicznymi, a to oznacza, że nie wybaczają zaniedbań. Wystarczy kilka lat bez ruchu, aby sprężyny straciły elastyczność, a smary zgęstniały do punktu, w którym migawka zacznie pracować nierówno albo transport filmu zacznie się blokować. Widział to każdy, kto choć raz dostał z laboratorium negatyw z pustymi klatkami, nakładającymi się zdjęciami albo niepokojącymi smugami na obrazie. To nie „urok analoga” – to sygnał, że mechanizmy wymagają uwagi!
Jak dbać o aparat analogowy
Dbanie o aparat analogowy zaczyna się od regularnej pracy migawki. Ten element jest najbardziej wrażliwy na zastanie — jeśli leży miesiącami nieużywany, sprężyny mogą szarpać, a płótno migawki kurtynowej, któą można spotkać popularnych aparatach Zenit, potrafi czasem zerwać się z prowadnic zostawiając ślad na naświetlonym zdjęciu.
Poniżej zdjęcia wykonane aparatem Zenit 122B z uszkodzoną, zerwaną migawką kurtynową. Widoczne są ślady nierównego przesuwania kurtyny oraz trójkątne śladu suferujące zacinanie sie mechanizamu.

W efekcie zdjęcia nagle stają się nienaturalnie jasne lub ciemne, mogą pojawić się pionowe smugi, które wyglądają jak przetarcie lub zwiewny materiał. Nigdy nie zostawiaj aparatu z naciągniętą migawką na dłuższy czas. Warto więc co jakiś czas wyzwolić migawkę na różnych czasach, nawet jeśli nie masz zamiaru robić zdjęć. To najprostsza forma konserwacji, którą można zrobić samodzielnie i która realnie przedłuża życie aparatu.
Transport filmu
To kolejny układ, który często daje o sobie znać dopiero wtedy, gdy zaczynają się problemy. W wieloletnich aparatch przesuwanie filmu może nie tylko sprawiać nadmierny opór ale całkiem się zaklinować. Możesz to poznać po klatkach nachodzących na siebie, albo po tym, że aparat nagle „gubi” perforację. Czasem wystarczy kilka suchych przewinięć, żeby mechanizm wrócił do płynnej pracy, ale jeżeli opór nie mija, lepiej nie zmuszać go siłą — zębatki w starszych konstrukcjach są delikatne, a ich uszkodzenie oznacza długą wizytę w serwisie i często małą szansę na naprawę.
Przecieki światła
Często uchodzą za zaletę, tworząc kolorowe, najczęściej czerwone i żołte ślady na naświetlonych zdjęciach, jednak świadczą one o nieszczelnej obudowie komory filmu. Wszystkie filmy fotograficzne czy to w rolkach czy w arkuszach są czułe na światło, które jest widzialne ludzkim okiem, czasem nawet widzą więcej niż my. Przeciek czyli kolorowe smugi wychodzące od krawędzi zdjęcia świadczą o tym, że światło wdziera się d aparatu tam gdzie nie powinno go być. Przez cały czas gdy film jest najwinięty w aparacie musi pozostać w całkowitej ciemności Innaczej zostanie on zaświetlony częściowo lub całkowicie bezpowrotnie niszcząc zdjęcia na filmie.
Przykład przecieku światła w aparacie Lomo LC-A

Obiektyw
Najbardziej widoczną częścią aparatu jest oczywiście obiektyw, ale jego konserwacja to coś więcej niż przetarcie szkła. Wewnątrz kryją się soczewki pokryte powłokami antyodblaskowymi, przysłona złożona z metalowych listków oraz mechanizmy ostrzenia. Nędzna ściereczka, kurz z kieszeni czy próba „odtłuszczenia” soczewki alkoholem mogą trwale uszkodzić te powłoki. Lepiej stosować wyłącznie czystą mikrofibrę i gruszkę, nigdy dmuchanie ustami — para wodna zostawia mikroskopijne ślady, które z czasem mogą doprowadzić do powstawania grzyba. Jeżeli zauważysz, że przysłona pracuje wolniej, listki kleją się do siebie, albo pierścień ostrości chodzi zbyt ciężko, to znak, że smar stwardniał i obiektyw wymaga czyszczenia od środka.
Przechowywanie aparatu
To równie ważna sprawa. Futerał to dobre akcesorium do transportu, ale fatalne miejsce do długotrwałego trzymania sprzętu — zamknięta przestrzeń zatrzymuje wilgoć, która sprzyja korozji i rozwojowi grzyba na soczewkach. Aparat najlepiej trzymać w lekko przewiewnym miejscu, w stabilnej temperaturze, z pochłaniaczem wilgoci obok. Warto również pamiętać, że ekstremalne zimno powoduje twardnienie smarów, a upał niszczy gumowe elementy i potrafi rozkleić okleiny.